-Tamara.- otworzyłam oczy.
-Co?
-Jesteśmy na miejscu.- rozejrzałam się dookoła, znów byliśmy przed małym sklepem, tylko że tym razem w tle były góry.
-Idziesz? Czy masz zamiar siedzieć tu cały dzień?- wygramoliłam się z folteli samochodu, a potem poszłam do sklepu. Nikodem pokazał sprzedawcy ten dziwny gest ręką i zjechaliśmy na dół.
-Gdzie idziemy?- Nikodem nie zwrócił na mnie uwagi. Podeszliśmy do białych drzwi, Zbieracz je otworzył. Za nimi znajdował się gabinet. Przy biurku siedział gruby mężczyzna po czterdziestce, spojrzał na nas i wskazał ręką na krzesła.
- No więc?- Nikodem wyglądał na zdenerwowanego.
-To jest Tamara. No i...
-Zabiłam swojego sąsiada.- Mężczyzna spojrzał na mnie zaciekawiony.
-Jak to się stało?- opowiedziałam grubasowi moją historie, a on wydawał sie coraz bardziej zaciekawiony, gdy skończyłam mężczyzna przez chwilę nic nie mówił.
- Doskonała robota Nikodem. Możesz odejść. -Z chłopaka opadło całe napięcie.
-A co ze mną?- Nikodem wzruszył ramionami i wyszedł. Gdy drzwi się za nim zamknęły odezwał sie mężczyzna.
-Jestem szefem O.R.O.S.P.- Spojrzałam na niego pytająco.
-Ach, Nikodem ci nie powiedzial. To skrót. Organizacja rządowa od spraw paranormalnych. - Grubas się uśmiechnął.
- Mam do ciebie parę pytań.
- Jakich?
-Ile masz lat? Czy uczyłaś się jakichś sztuk walki?
-Mam 15 lat i nie, nie uczyłam się.
-A jakie miałaś stopnie z w-fu?
- No.. zazwyczaj miałam 5 ale przez ostatnie dwa lata się opuściłam i miałam 3 albo 4...
- To jak w takim razie zabiłaś tego faceta gołymi rękami?- Grubas wyglądał na zaskoczonego.
- Wiesz jak rzadko rekrutujemy kogoś tak uzdolnionego?! - Byłam zaskoczona i rozgniewana.
- Według pana to jest coś wartego uznania?! Ja zabiłam! Czy to ważne jak?!- Oczy łzawiły mi z gniewu.
-Proszę się uspokoić pani Labryn.- Gdy trochę ochłonęłam spojrzałam znowu na grubasa.
- Co miał pan na myśli mówiąc uzdolnionego?
- Nie często się przydarzy, że rekrutujemy kogoś kto zabił, rzadko się to zdarza w pani wieku, ale jeśli już ktoś taki się znajdzie, zwykle nie morduje gołymi rękami i nie ma czystych intencji. Dlatego jest pani wyjątkowa. Gdybyś miała wybór to byś nie zabiła swojego sasiada- przerwał na chwilę- ale gdybyś miała jeszcze raz to zrobić i wiedziała byś, że jest on zły...?- nie dokończył zdania, a ja wiedziałam, że czeka aż ja to zrobię.
- zabiła bym go jeszcze raz.- Mężczyzna znowu się uśmiechnął.
- Brawo. Możesz odejść. Za drzwiami czeka na ciebie Potengowany z twojej grupy, wszystko ci wytłumaczy. Gdy wyszłam ujrzałam wysoką blondynkę ze złotymi oczami, spojrzała na mnie ze znużeniem.
- Jestem Natalia, a ty jesteś...?
- Tamara.
- Okej Tamara, jesteś rekrutem jak zapewne już wiesz, ja też nim jestem tylko potengowanym czyli szefem grupy. Grupa to coś w rodzaju klasy tylko, że tu uczymy się walczyć z wampirami, demonami, wilkołakami i innymi- mówiła to tak jakby to co powiedziała było jak najbardziej
normalne- W grupie pierwszej są ludzie w wieku 15 lat, w drugiej 16, w trzeciej 17, a w czwartej 18. Nauka trwa cztery lata. Rekrutuje się w czerwcu, no i jeszcze wszystkie grupy śpią w jednej sypialni, ale spokojnie, łazienki są osobno dla dziewczyn i chłopaków.- Weszłyśmy do dużej sali z rozstawionymi w rzędach łóżkami i komodami.
- Natalia?
-Hmm?
-Ile osób jest w jednej grupie?
- około 10.- odpowiedziała nie patrząc na mnie.
- Jeszcze zapomniałam powiedzieć, że pierwszy śpi obok swojego zbieracza.
- Pierwszy?
- No wiesz, w pierwszej grupie są pierwsi, w drugiej drudzy i tak dalej, rozumiesz?- pomachałam głową i chwilę potem zmarszczyłam brwi.
- Dlaczego śpimy obok naszych zbieraczy?-Natalia wyglądała na zirytowaną.
-Och, zawsze te same pytania...- mówiła jakby do siebie- taka jest tradycja i tyle. No i jeszcze chciałam zapytać czemu cie wybrali?- spojrzała na mnie z takim samym zaciekawieniem jak grubas w gabinecie.
-Zabiłam swojego sąsiada.
-Czemu?
-Bo mnie zgwałcił- zdziwiło mnie, że nie załamał mi się głos.
-A jak zabiłaś?
-Pobiłam go.- Natalia wytrzeszczyła oczy.
-Będziesz miała ciężko. Wszyscy będą od ciebie więcej wymagać.- Spojrzała na mnie ze współczuciem.
-Chodź, zaprowadzę cie do twojego łóżka.
Jejciu :P To na prawdę jest ciekawe :3
OdpowiedzUsuńZostawiam kom by jeszcze bardziej Cię zmotywować :P
Chciałabym wiedzieć więcej o tej organizacji :D hehe aż sama mogłabym zostać rekrutem :3 Tak, zabijanie istot nie z tego świata jest jak najbardziej dla mnie ;) Poza tym piszę opowiadanie fantasy i są tam Łowcy, którzy zabijają Anioły :D
Zapraszam do mnie :P właśnie dodałam Prolog "Tajemnicy nieśmiertelności"
http://natchniona666.blogspot.com/2015/06/zwiastun-i-prolog-tajemnicy.html
Pozdrawiam :*
Natchniona
Dzięki ;) Ale mam mały problem bo ostatnio nie mam weny i nie wiem co napisać :/
Usuń